Kiedy w 1934 roku Towarzystwo Wydawnicze „Rój” dzięki rekomendacji Zofii Nałkowskiej opublikowało “Sklepy cynamonowe”, Bruno Schulz, do tej pory znany wyłącznie w rodzinnym Drohobyczu prozaik i malarz, uczący rysunku w miejscowym gimnazjum, z dnia na dzień stał się jednym z najbardziej rozpoznawanych pisarzy polskich.
Wizyjne, oniryczne opowiadania w poetycki sposób pokazują życie rodziny kupieckiej w przedwojennym Drohobyczu. Nieistniejący już świat widziany oczami dziecka, zafascynowanego drobnymi elementami rzeczywistości i ojcem, błąkającym się na granicy jawy i snu.
“Sklepy cynamonowe” przed wojną wywołały sprzeczne reakcje: od krytyki ze strony politycznej prawicy po zachwyty takich twórców jak Zofia Nałkowska czy Stanisław Ignacy Witkiewicz. W czasach stalinowskich twórczość Schulza była oficjalnie zwalczana, a po 1956 roku za sprawą Jerzego Ficowskiego została odkryta na nowo. Do dziś opowiadania te przetłumaczono na ponad dwadzieścia języków, a jedno z nich, Ulica Krokodyli, zostało zekranizowane przez braci Quay.
Najnowsze wydanie klasycznego dzieła Brunona Schulza zostało wzbogacone o cztery późniejsze i mniej znane opowiadania, napisane już po publikacji “Sklepów cynamonowych”: “Jesień”, “Republikę marzeń”, “Kometę” oraz “Ojczyznę”.
„Styl tej książki naświetla i przegląda rzeczywistość jakby na wylot, ukazuje ją zdeformowaną i prawdziwą, jak tkankę pod mikroskopem − prawdziwością spotęgowaną i groźną. Książka niezmiernie interesująca, do której wraca się po wciąż nowe zdziwienia, którą się czyta na nowo w różnych kierunkach, na różnych głębokościach”.
Zofia Nałkowska