“Schronisko, które przetrwało” stanowi drugi tom powieściowego cyklu zatytułowanego “Karkonoska seria kryminalna”. Co tym razem wydarzy się w schronisku “Odrodzenie”? I jaki będzie to miało związek z odległą przeszłością?
Aktualnie schronisko zostaje zamknięte ze względu na trwający remont. Justyna Skała, która zarządza budynkiem, decyduje się przyjąć zaproszenie od tajemniczego adoratora i wraz z nim odwiedzić teatr w rodzinnym mieście, Jeleniej Górze. Jak się okazuje, ten, z którym miała się spotkać, wcale się nie pojawia. Wtedy, mając dziwne przeczucie, postanawia od razu pojechać do schroniska. Tam też wcale nie zastaje dozorcy, natomiast w piwnicy natyka się na włamywaczy.
Niespodziewanie powracają fakty dotyczące “Odrodzenia” jeszcze z czasów nazistowskich. Czy to możliwe, by dokonywane właśnie włamanie miało cokolwiek wspólnego z wydarzeniami, jakie miały miejsce w tym budynku podczas wojny? Co takiego łączy schronisko i zamach niemieckich partyzantów na polski pociąg? Czy Maksymilian trafi na trop czegokolwiek, co zdoła uspokoić Justynę?
Nazista uciekający przed sprawiedliwością.
Kobieta próbująca przywrócić honor swojej rodzinie.
Tajemniczy włamywacze szukający śladów przeszłości.
Co ich łączy? Schronisko.
Karkonoskie schronisko Odrodzenie zostaje czasowo zamknięte z powodu remontu. Zarządzająca obiektem Justyna Skała, przyjaciółka Marty i Maksa, korzystając z wolnej chwili, daje się zaprosić tajemniczemu adoratorowi do teatru w rodzinnej Jeleniej Górze. Gdy mężczyzna nie pojawia się w umówionym miejscu, tknięta niejasnymi przeczuciami wraca nocą do schroniska. Okazuje się, że dozorca Odrodzenia zniknął, a w piwnicach budynku grasują włamywacze.
Wkrótce daje o sobie znać nazistowska przeszłość Odrodzenia i rodzą się kolejne pytania. Czy włamanie ma coś wspólnego z morderstwem, do którego doszło w budynku w czasie wojny? Co łączy schronisko z zamachem niemieckich partyzantów na polski pociąg? Czy odkrycia Maksymiliana mają jakiś związek z wydarzeniami, które niepokoją Justynę?
Jedno jest pewne: sekrety Odrodzenia powinny ujrzeć światło dzienne. Są jednak ludzie zdecydowani narazić niejedno życie, by do tego nie doszło…