W rodzinie pojawia się osoba chora na Alzheimera. nagle staje się jasne, że babci trzeba pomóc. Że wszystko trzeba na nowo poukładać. Że trzeba porozmawiać, by podjąć konkretne decyzje: kto i w jaki sposób opiekuje się chorym. Książka opowiada o zapominaniu i przypominaniu sobie, stanowiąc metaforyczny wstęp do rozmowy o tym, czym jest Alzheimer oraz o tym czym jest dorastanie i branie odpowiedzialności za osoby nam najbliższe. Bo pomaganie, to nie tylko zdjęcie kogoś z dachu i podanie mu kolacji, to także wysłuchanie, cierpliwość i wsparcie emocjonalne.
W każdym z członków rodziny kotłują się emocje. Babcia odczuwa strach, poczucie osamotnienia, czasem nawet agresję czy rozpacz. Jej dzieci i wnuki – podobnie – też się boją. Przeżywają stratę. Następuje zamiana ról: rodzice stają się podopiecznymi, dzieci opiekunami. A wnuki? Przecież one też w tym uczestniczą. Dorastają trochę szybciej, kiedy muszą pomagać, tracąc chwile beztroskiej zabawy, zdobywając w zamian doświadczenie i mądrość życiową. Każda rodzina musi samodzielnie oswoić chorobę, a książka może być w tym procesie bardzo pomocna.