Arktyka baśń i marzenie XIX wieku. Bieguna północnego nie dało się wówczas osiągnąć, ani nawet sobie wyobrazić, więc wciąż wyprawiano się do niego: w pustkę, ciemność, mróz, wicher i lód, gdzie wmarznięte okręty tkwiły nieraz latami. Zbiegały się tu interesy mocarstw i osobiste ambicje, mistyka i technologia; szukano wiedzy, technik przetrwania i sensu egzystencji. Wobec próżni każdy daje własny występ: relacje z tych występów drukowano masowo, przetwarzano w fikcji, słowie i obrazie; nic dziwnego w końcu, że na przykład małe rodzeństwo Bront w zabawach i fantazjach przybierało imiona sławnych polarnych zdobywców: bohaterów dziecięcej wyobraźni
„Temat do rozmyślań nad tym, jak przetrwać w otaczającym nas świecie, jak ułożyć sobie relacje z innymi przedstawicielami naszego gatunku (a też przyrodą ożywioną i nieożywioną) i jak w ogóle pojąć, co i dlaczego się z nami dzieje” – Joanna Szczęsna, Dwutygodnik